Spadające liście zwichrowały złote sny
Tańcząc złudnie walca
Przywołały mglistą myśl

Zacisnęły więzy między chłodem a miłością
Pocałunkiem zachwytu 
Omotały wiatru szept

Kierując się ku nicości Zimę powitały
Uśmiechem zapomnianym
Łzę w iskrę lodu zmieniła


Iskra żegna złoty sen

22:21:38 2010-10-18

skomentuj (0)
Nienawidzę tego stanu.

Gdy chce się płakać, tak, że oczy same nabiegają łzami, ale nie można ich z siebie wykrzesać.

Zmęczenie, rozżalenie, milion innych marudzeń.

Beznadziejne ucieczki ku nowemu poprzez te same zabłocone ścieżki.

A ja, mimo, iż od wielu lat planuję zakup kaloszy...wciąż babrzę się w błocie.

Przeklinając siebie, czas i sny.

Kulę się w sobie i, bojąc się myśleć, zamykam oczy. Idę w kierunku mojego błota, bo innej drogi odkryć nie potrafię.

21:15:20 2009-06-16

skomentuj (5)
Sama.

19:50:51 2009-05-13

skomentuj (9)