Spadające liście zwichrowały złote sny
Tańcząc złudnie walca
Przywołały mglistą myśl
Zacisnęły więzy między chłodem a miłością
Pocałunkiem zachwytu
Omotały wiatru szept
Kierując się ku nicości Zimę powitały
Uśmiechem zapomnianym
Łzę w iskrę lodu zmieniła
Iskra żegna złoty sen